Mobbing w pracy. Psychologiczna przemoc, która niszczy po cichu.
- Olga Mac
- 26 sty
- 3 minut(y) czytania
Mobbing rzadko zaczyna się od krzyku czy otwartej agresji. Częściej przychodzi po cichu. W komentarzach rzuconych półgłosem. W pomijaniu na spotkaniach. W ironii, która „przecież była żartem”. W systematycznym podważaniu kompetencji, izolowaniu, odbieraniu poczucia wpływu. To właśnie ta codzienna, powtarzalna przemoc psychologiczna sprawia, że mobbing jest tak trudny do uchwycenia – i tak niszczący.

Z perspektywy psychologicznej mobbing nie jest pojedynczym zdarzeniem, lecz procesem. Jego siła nie polega na intensywności jednego aktu, ale na długotrwałym podkopywaniu poczucia własnej wartości, bezpieczeństwa i sensu. Osoba doświadczająca mobbingu stopniowo traci orientację: zaczyna wątpić w swoje kompetencje, ocenę sytuacji, a często także w siebie jako człowieka.
Co mobbing robi z człowiekiem
Dla osoby doświadczającej mobbingu praca przestaje być neutralną przestrzenią. Staje się miejscem ciągłego napięcia i zagrożenia. Pojawia się lęk przed kolejnym dniem, bezsenność, objawy psychosomatyczne, spadek koncentracji. W dłuższej perspektywie mobbing może prowadzić do depresji, zaburzeń lękowych, wypalenia zawodowego, a także do utraty poczucia sprawczości i sensu pracy.
Szczególnie bolesny jest aspekt relacyjny. Mobbing często wiąże się z izolacją – formalną lub emocjonalną. Ofiara zaczyna czuć się sama, niewidzialna, a czasem wręcz „problematyczna”.
To doświadczenie głęboko podkopuje zaufanie nie tylko do ludzi w pracy, ale także do samej siebie. Pojawia się wstyd i pytanie: „może to ze mną jest coś nie tak”.
Skutki mobbingu dla zespołu
Mobbing nigdy nie dotyczy wyłącznie jednej osoby. Nawet jeśli formalnie jest „sprawą między dwiema stronami”, jego konsekwencje rozlewają się na cały zespół. Atmosfera gęstnieje, rośnie napięcie, spada poczucie bezpieczeństwa psychologicznego. Pracownicy zaczynają unikać zabierania głosu, brania odpowiedzialności, bycia sobą. Pojawia się kultura milczenia i bierności.
Zespoły funkcjonujące w cieniu mobbingu tracą kreatywność, zaufanie i zaangażowanie. Ludzie skupiają się na przetrwaniu, a nie na współpracy. W dłuższej perspektywie organizacja płaci za to wysoką cenę: rosnącą rotacją, absencjami, spadkiem jakości pracy i reputacji pracodawcy.
Dlaczego mobbing tak długo bywa niezauważony
Jednym z największych problemów jest normalizacja. „U nas zawsze tak było”. „On ma trudny styl, ale jest skuteczny”. „Trzeba mieć grubszą skórę”. Takie narracje sprawiają, że przemoc psychologiczna zostaje wpisana w kulturę organizacyjną i przestaje być nazywana po imieniu.
Dodatkowo osoby doświadczające mobbingu często nie zgłaszają problemu z obawy przed eskalacją, utratą pracy lub brakiem wiary ze strony przełożonych. Brak reakcji otoczenia bywa równie raniący jak same zachowania mobbingowe.
Co może zrobić osoba doświadczająca mobbingu
Pierwszym krokiem jest nazwanie tego, co się dzieje. Uświadomienie sobie, że to nie jest „nadwrażliwość” ani „brak odporności”, ale realne naruszanie granic. Ważne jest dokumentowanie sytuacji – zapisywanie zdarzeń, maili, komentarzy, świadków. To pomaga odzyskać poczucie kontroli i uporządkować doświadczenie zarówno na poziomie faktów jak i emocji.
Równie istotne jest poszukiwanie wsparcia: rozmowa z zaufaną osobą, HR, psychologiem lub psychoterapeutą. Mobbing działa izolująco, dlatego wyjście z samotności jest kluczowe. Wsparcie specjalisty może pomóc nie tylko w podjęciu dalszych kroków, ale także w ochronie zdrowia psychicznego.
Jak mogą wspierać przełożeni i współpracownicy
Dla osób z otoczenia najważniejsze jest jedno: nie ignorować. Wysłuchać bez oceniania, bez bagatelizowania i bez rad w stylu „nie przejmuj się”. Czasem samo uznanie doświadczenia i powiedzenie „widzę, że to, co przeżywasz, jest trudne” ma ogromne znaczenie.
Przełożeni mają szczególną odpowiedzialność. To oni kształtują normy i reagują na sygnały ostrzegawcze. Jasne procedury antymobbingowe, szybka reakcja, konsekwencja i realna troska o dobro ludzi to nie formalność, lecz fundament zdrowego środowiska pracy.
Współpracownicy również odgrywają ważną rolę. Sprzeciw wobec niewłaściwych zachowań, okazywanie wsparcia, nieuczestniczenie w izolowaniu czy obmawianiu – to drobne działania, które mogą przerwać spiralę przemocy.
Zapobieganie zaczyna się od kultury
Mobbing nie pojawia się w próżni. Rozwija się tam, gdzie brakuje bezpieczeństwa psychologicznego, jasnych granic i realnego dialogu. Organizacje, które inwestują w kulturę szacunku, edukację liderów i uważność na relacje, realnie zmniejszają ryzyko przemocy psychologicznej.
Międzynarodowy Dzień Walki z Mobbingiem to nie tylko data w kalendarzu. To moment, by głośno powiedzieć, że przemoc psychologiczna w pracy nie jest „ceną za wyniki”. Zdrowe organizacje to takie, w których ludzie nie muszą wybierać między efektywnością a godnością.
Praca nie powinna kosztować zdrowia psychicznego, a milczenie nigdy nie jest neutralne.



Komentarze